Kategoria: Zarządzanie danymi

Otwarta kopia, nareszcie w jednym kawałku

SEP

Użytkownicy platform i systemów open source od zawsze narzekali na problemy z backupem. Producenci komercyjnych rozwiązań backupowych nie spieszyli się jednak z oferowaniem agentów do wykonywania w trybie online kopii zapasowych systemów Linux oraz tego wszystkiego, co działało w ich środowisku. Z kolei rynek narzędzi open source był rozdrobniony, nie umożliwiając wdrożenia jednego systemu obsługującego jednocześnie szeroki wachlarz systemów źródłowych. Ten impas przełamała dopiero niemiecka firma SEP. Rozwijając systematycznie swój produkt SEP sesame nie tylko objęła nim większość istotnych systemów open source, ale także platformy i systemy komercyjne. Tak oto, producentom komercyjnych narzędzi backupowych wyrósł silny konkurent, poruszający się zwinnie zarówno w obcym im świecie open source, jak i w świecie komercyjnych systemów operacyjnych, serwerów pocztowych i bazodanowych oraz systemów plików.

Decyzja o migracji TSM: rozważna, czy romantyczna?

Decyzja o migracji TSM: rozważna, czy romantyczna?

Co najmniej kilka setek dużych podmiotów w Polsce wciąż korzysta ze starych wersji Tivoli Storage Manager, flagowego systemu backupowego IBM. Klienci trwają przy nich pomimo tego, że dawno już utraciły wsparcie techniczne producenta. Powód jest prosty: w dziedzinie ochrony danych stare znaczy sprawdzone, niezawodne. Istnieje jednak cały szereg innych powodów, dla których korzyści z trwania przy starszych wersjach schodzą na dalszy plan. Najważniejszy z nich to ten, że systemy backupu przestały już być wyspami funkcjonującymi w odrębnej czasoprzestrzeni techniczno-inżynierskiej, stając się elementem procesów biznesowych. To nie systemy backupowe mają być niezawodne, jeśli można tak powiedzieć, a przede wszystkim procesy, które systemy te zabezpieczają. Nowe wersje TSM adresują te potrzeby w sposób, który dla poprzednich wersji jest nieosiągalny, umożliwiając także redukcję kosztów operacyjnych w obszarze backupu, oraz w kilku innych obszarach IT. Niezależnie od tego, ochrona danych i ciągłość procesów jest obecnie przedmiotem żywego zainteresowania regulatorów branżowych, co nadaje sprawie migracji starszych wersji TSM zupełnie nowego wymiaru.

Oracle w sosie własnym

Oracle w sosie własnym

Producenci systemów operacyjnych, serwerów, sieci i pamięci masowych przez lata prześcigali się w strojeniu przetwarzania baz danych na wszelkie możliwe sposoby. Optymalizacje odbywały się wszakże tylko w ramach poszczególnych warstw. Koordynacja pomiędzy nimi, nawet jeśli miała miejsce, wymagała od administratorów wzniesienia się ponad inżynierskie rzemiosło, czyniąc z nich prawdziwych artystów technologii. Obecnie Oracle dużymi krokami dąży do uproszczenia infrastruktury wspierającej bazy danych, by zwiększyć ich wydajność. Nigdzie nie widać tego wyraźniej, niż w obszarze pamięci masowych, i jest to jeden z powodów rosnącej popularności platform Engineered Systems. Niezależnie od nich, w Oracle 11g oraz 12c pojawiły się technologie stanowiące prawdziwą rewolucję w dziedzinie wydajności. Mowa tu m.in. o agencie Direct NFS zintegrowanym w silniku bazy danych, innowacyjnym protokole OISP, hybrydowej kompresji danych HCC i zarządzaniu nią na podstawie statystyk Heat Maps za pomocą reguł biznesowych ADO, a także funkcjach CloneDB, służących do natychmiastowego wykonywania kopii bazy przy niewielkim zapotrzebowaniu na zasoby.