Kategoria: Architektura systemów

Usługi gotowe na rewolucję przemysłową

Usługi gotowe na rewolucję przemysłową

W sektorze bankowym, ubezpieczeniowym i telekomunikacyjnym zarządzanie procesami IT jest tym, czym produkcja i dystrybucja w firmach wytwórczych. O ile przemysł opanował i zautomatyzował swoje procesy operacyjne, branże usługowe w dużej mierze nadal tkwią w epoce ‘Excela dłubanego’ i ręcznego zarządzania plikami. Mają wprawdzie nowoczesny ‘park maszynowy’ w postaci baz danych i systemów dziedzinowych, ale tylko nieliczne posiadają rozwiązania będące koncepcyjnymi odpowiednikami systemów planowania produkcji (ERP), sterowania automatyką produkcyjną (SCADA) czy operacyjnego zarządzania procesem produkcji (MES). Zarządzanie procesami IT, w tym w szczególności dostarczanie informacji zarządczej, to w sektorach usługowych od lat dziedzina mocno kulejąca. Wiąże duże zasoby, ogranicza sprawność operacyjną i stanowi całkiem spore ryzyko. Bez znaczącego postępu w dziedzinie automatyzacji procesów w tym obszarze firmy usługowe nie będą w stanie wykonać kolejnego dużego skoku, a w efekcie miotać się między stale rosnącymi oczekiwaniami klientów, partnerów i regulatorów. Coraz trudniej będzie im także konkurować z nowymi podmiotami, wolnymi od złożoności wynikającej ze skali i bagażu historii, automatyzującymi procesy zaplecza na zupełnie innym poziomie.

Automatyzacja zarządzania: o przyszłości rozstrzygną detale

Automatyzacja zarządzania: o przyszłości rozstrzygną detale

Poziom złożoności środowisk aplikacyjnych, sieci oraz towarzyszących im systemów zabezpieczeń rośnie z dnia na dzień, podnosząc koszty zarządzania. Jedynym ratunkiem jest automatyzacja, ale nie da się jej wprowadzić ot, tak, z marszu. Aby automatyzacja stała się faktem i przyniosła oczekiwane korzyści, spełnionych musi być szereg warunków. Przede wszystkim, potrzebne są dane, na podstawie których decyzje mogą być podejmowane w sposób automatyczny. Po drugie, potrzebny jest silnik logiki sterującej oraz infrastruktura do integracji informacji. Niezbędna jest także architektura, która pozwoli realizować zautomatyzowane zarządzanie pomimo wzrostu skali i nieuniknionych zmian. Potrzeba automatyzacji zarządzania we wszystkich możliwych ujęciach jest jedną z niewielu pewnych rzeczy w nadchodzącej przyszłości i zmaterializuje się raczej wcześniej, niż później.

Chmurowe bóle i dylematy a sprawa polska

Chmurowe bóle i dylematy a sprawa polska

Podobno od chmury nie ma już odwrotu, ale my, Polacy, ewidentnie mamy z nią problem. Sądzimy, że mieć na własność jest lepiej, niż wynajmować, że o solidność i bezpieczeństwo sami potrafimy zatroszczyć się najlepiej… Uważamy ponadto, że jesteśmy unikalni, często nie chcąc zauważyć, że te nasze przekonania nie mają racjonalnego uzasadnienia i są kosztowne. W życiu prywatnym możemy sobie na to pozwolić. W sferze zawodowej, w której wartości wyznacza rynek i konkurencja, takie myślenie jest nie do utrzymania. W biznesie nie da się robić wszystkiego samodzielnie, a już na pewno nie po kosztach dających możliwość konkurowania. Wygrywają ci, którzy potrafią dostarczyć na rynek produkt lub usługę wystarczająco dobrą, po najniższej cenie, szybciej niż inni. Istnienie ofert chmurowych skłania do analizy modelu biznesowego i struktury kosztów po to, by móc działać sprawniej i taniej. To zmiana, dla wielu z nas trudna, ale raczej konieczna, by móc pozostać w grze.

Z lornetką nad brzegiem SAN-u

Z lornetką nad brzegiem SAN-u

Postępująca konsolidacja sprawia, że od poprawnego działania sieci SAN coraz częściej zależy dostępność całego firmowego środowiska aplikacyjnego. W związku z tym, pojawiła się silna potrzeba automatyzacji zarządzania i zaawansowanej diagnostyki sieci SAN, której dotychczasowe narzędzia nie zapewniają. Oprogramowanie Brocade Fabric Vision to bardzo ambitna próba całościowego zaspokojenia potrzeb administratorów sieci SAN w tej dziedzinie. Obejmuje narzędzia m.in. do testowania i diagnozowania warstwy fizycznej i sygnału optycznego, narzędzia do monitorowania warstwy połączeń, a także do analizy strumieni danych poszczególnych aplikacji korzystających z sieci SAN.

Zapora odporna na mody i rewolucje

Zapora odporna na mody i rewolucje

Wbrew marketingowym pozorom, zapory sieciowe nie rozwijają się generacjami, ani nie przechodzą wielkich rewolucji. Z perspektywy technologicznej ich rozwój to systematyczny postęp, dokonujący się większymi lub mniejszymi krokami. Spośród pojawiających się okresowo trendów, tylko nieliczne zyskują aprobatę klientów i wsparcie wiodących producentów. I lepiej, żeby tak zostało.

Dobre perspektywy dla optymalizacji aplikacji

Dobre perspektywy dla optymalizacji aplikacji

Niezawodność i wydajność środowisk aplikacyjnych można osiągać na wiele sposobów. W krótkiej perspektywie zwykle wystarczy rekonfiguracja. W średniej trzeba trzeźwo ocenić architekturę i nie bronić się przed jej poważniejszą optymalizacją. W dłuższej perspektywie opłaca się wykorzystywać dorobek świata open source oraz nowatorskie platformy bazodanowe i serwerowe, zoptymalizowane pod kątem konkretnych typów przetwarzania i scenariuszy skalowania.

Bezpieczne aplikacje, kwestia wiedzy i… wyobraźni

Bezpieczne aplikacje, suma wiedzy i wyobraźni

Rozmowa z Wojciechem Dworakowskim z firmy SecuRing, od kilkunastu lat specjalizującej się w testowaniu i doradztwie dotyczącym bezpieczeństwa aplikacji. Rozmawiamy m.in. o tym, dlaczego bezpieczeństwo wciąż jest wyzwaniem, nawet dla nowoczesnych i świadomych organizacji, jak formułować założenia i cele dla działań długofalowych mających podnieść poziom ochrony systemów i danych, jak zdobywać budżety na niezbędne inwestycje w bezpieczeństwo, jak zamawiać rozwiązania informatyczne, by zapewnić im przyzwoity poziom bezpieczeństwa, a także jak koncepcje bezpieczeństwa na platformach mobilnych różnią się od tego, co znamy z komputerów osobistych.

Kontener, wirtualny niezbędnik dewelopera

Wirtualizacja serwerów jaką znamy właśnie znalazła się na zakręcie. Wzrost skali środowisk wirtualnych zaczyna generować koszty niewspółmierne do uzyskiwanych korzyści biznesowych, m.in. przez nieproporcjonalnie dużą konsumpcję zasobów firmowego środowiska IT. Równolegle rośnie presja biznesu na szybsze wprowadzanie zmian w aplikacjach oraz możliwość skalowania ich praktycznie bez żadnych ograniczeń, bez istotnych zmian w ich architekturze. Ponadto zarządy oczekują od deweloperów, że tworzone przez nich aplikacje będzie można uruchamiać tam, gdzie aktualnie najtaniej. Technologie wirtualizacyjne będące w powszechnym użyciu nie podołają tylu oczekiwaniom jednocześnie. W zastosowaniach deweloperskich ich miejsce zajmą wkrótce dwie relatywnie nowe technologie kontenerowe, które zyskały wsparcie największych graczy na rynku wirtualizacji i usług PaaS.

Multipath TCP, czyli transmisja równoległa

Po 40 latach intensywnego wykorzystania protokół TCP wciąż ma się dobrze. Rośnie jednak grono tych, którzy chętnie zafundowaliby mu facelifting. Jedną z najciekawszych propozycji jest rozszerzenie protokołu o możliwość przesyłania danych jednocześnie wieloma potokami, wykorzystującymi różne ścieżki sieciowe. Taki zabieg umożliwia lepsze wykorzystanie dostępnej infrastruktury i podniesienie niezawodności transmisji danych. Wielopotokowy protokół TCP może zmniejszyć złożoność sieci, które m.in. właśnie z powodu niezmienności TCP, stały się bardzo skomplikowane. Ma też szanse uprościć zarządzanie i zmniejszyć koszty utrzymania infrastruktury sieciowej. Interesująco zapowiadają się interfejsy API, dzięki którym aplikacje będą mogły automatycznie optymalizować swoje działanie na podstawie informacji uzyskiwanych z warstwy sieciowej. Specyfikacja Multipath TCP jest już w stadium zaawansowanym. Ma kilka niezależnych implementacji, a nawet wielkoskalowe wdrożenia komercyjne.

Jedyny taki zestaw: Oracle po japońsku

Koszty utrzymania środowisk Oracle w bankowości rosną pod wpływem piętrzących się zmian. Nowe funkcje aplikacji, optymalizacja architektury, uruchomienie nowych opcji, rozbudowa serwerów, wirtualizacja środowisk, zmiana konfiguracji sieci czy pamięci masowych… wszystko to wymaga nie tylko decyzji, ale planowania, projektu i jego weryfikacji, testowania i dopiero na koniec – wdrożenia. Oracle dostrzega ten trend i oferuje bankom rozwiązania zintegrowane. Tak zwane Engineered Systems upraszczają wszystkie etapy wprowadzania zmian, eliminując potrzebę drobiazgowego zarządzania konfiguracją każdej warstwy infrastruktury oddzielnie. Banki pozytywnie oceniają samą koncepcję, ale nie można powiedzieć, że gromadnie oddają Oracle kontrolę nad całymi środowiskami. Tym bardziej, że na rynku jest już co najmniej kilka propozycji alternatywnych. W mojej ocenie najciekawsza z nich to platforma Hitachi UCP4Oracle, obejmująca modularne serwery z partycjami LPAR, zoptymalizowane dla Oracle pamięci masowe, oraz narzędzia do zarządzania całym środowiskiem – sprzętem i oprogramowaniem.