Analityka

Nowoczesne WLA: strategiczny fundament

Dla większości przedsiębiorstw automatyzacja ma wymiar strategiczny. Jej fundamentem jest Workload Automation (WLA). To najczęściej wykorzystywana forma automatyzacji – wynika z badań prowadzonych przez Enterprise Management Associates (EMA). Podczas konferencji „Enterprise Automation Forum 2018” Dan Twing, prezes i dyrektor operacyjny EMA, przedstawił aktualny stan rynku automatyzacji, mówił o wyzwaniach związanych z jej zastosowaniem w organizacjach, zmieniającej się roli WLA, a także o najnowszych narzędziach tego typu.

Nie ulega wątpliwości, że automatyzacja to obecnie gorący temat. Kadra menedżerska coraz lepiej rozumie korzyści płynące z automatyzacji: możliwość osiągnięcia większej zwinności i szybkość działania, ograniczenie kosztów, a zarazem liczby popełnianych przez pracowników błędów. Automatyzacja pozwala również zwiększyć zyskowność, podnieść poziom satysfakcji klientów, przyspieszyć czas wprowadzania innowacji na rynek i zwiększyć wartość oferty. Dlatego firmy deklarują, że coraz bardziej odczuwają potrzebę automatyzacji. I na deklaracjach się nie kończy – idzie za tym gwałtowny wzrost zastosowania narzędzi do automatyzacji w biznesie.

Najbardziej zautomatyzowanymi obszarami są: operacje IT, analityka Big Data, obsługa centrów danych, a także procesy biznesowe. W najmniejszym stopniu zautomatyzowane jest wdrażanie nowych wersji aplikacji oraz onboarding nowych pracowników.

Najbardziej popularną formą automatyzacji jest WLA. Na drugim miejscu znajduje się automatyzacja procesów biznesowych, a na kolejnych RPA (Robotic Process Automation) oraz skrypty. Co ciekawe, jedyny obszar, w którym skrypty są nieco bardziej powszechne niż RPA, to operacje IT.

Z badań prowadzonych przez EMA wynika, że 74% organizacji poszukuje nowych obszarów zastosowania automatyzacji, gdzie mogłaby ona przynieść wartość biznesową (w obszarze produkcji odsetek firm poszukujących nowych sposobów użycia jest jeszcze większy: 85%). Kiedy już uruchamiane są projekty, w ogromnej większości przypadków firmy decydują się na wykorzystanie gotowych narzędzi, zwłaszcza szerszych, bardziej kompleksowych platform automatyzacyjnych. Choć na razie zaledwie 7% organizacji posiada zajmujące się automatyzacją jednostki Center of Excellence, to aż 50% ma w planach ich utworzenie.

Wbrew obawom pracowników, automatyzacja zwykle nie oznacza masowych zwolnień. 87% firm nie redukuje zatrudnienia w wyniku automatyzacji. Ma to jedynie wpływ (w przypadku 67% organizacji) na plany na przyszłość związane z zatrudnianiem nowych pracowników. W 20% przypadków pracownicy, których obowiązki przejmują roboty, kierowani są do innych, bardziej wartościowych zadań.

Z badań prowadzonych przez EMA wynika, że 74% organizacji poszukuje nowych obszarów zastosowania automatyzacji, gdzie mogłaby ona przynieść wartość biznesową (w obszarze produkcji odsetek firm poszukujących nowych sposobów użycia jest jeszcze większy: 85%).

Strategiczny wymiar

W większości badanych przez EMA organizacji automatyzacja traktowana jest jako element strategii. 61% badanych firm posiada scentralizowaną strategię automatyzacji.

Blisko połowa szefów działów IT uznaje WLA za kluczowy aspekt podległych im operacji. Znacznie mniej widzi WLA jako istotny element strategii automatyzacji, a jeszcze mniej – strategii cyfrowej transformacji. Nieco inaczej wygląda to jednak w przypadku działów biznesowych.

Blisko połowa szefów działów IT uznaje WLA za kluczowy aspekt podległych im operacji.

Wyzwania współczesnego IT

Badania prowadzone przez EMA pokazują, że starsze produkty WLA słabo radzą sobie z wyzwaniami stawianymi przez współczesne środowiska IT. Tradycyjna architektura sprawia, że brakuje im odpowiedniej skalowalności, mechanizmów samoobsługowych oraz gotowych konektorów i interfejsów API, które umożliwiłyby prostą i szybka integrację. Większość starszych rozwiązań jest także trudna w obsłudze i utrzymaniu.

Co sprawia, że zarządzanie automatyzacją zadań jest coraz bardziej złożone? Przede wszystkim wynika to z faktu, że projekty IT inicjowane są przez biznes. Jest to jednak również efekt wdrażania technologii kontenerowych oraz konieczności utrzymywania skryptów.

Na liście największych problemów związanych z WLA trzy pierwsze miejsca zajmują: koszty, upgrade’y oprogramowania oraz możliwości skalowania.

Starsze produkty WLA słabo radzą sobie z wyzwaniami stawianymi przez współczesne środowiska IT. Tradycyjna architektura sprawia, że brakuje im odpowiedniej skalowalności, mechanizmów samoobsługowych oraz gotowych konektorów i interfejsów API.

Jakimi w związku z tym kryteriami kierują się firmy, poszukując rozwiązań dla starszych systemów WLA? Nic dziwnego, że na pierwszym miejscu znalazły się koszty operacyjne, potem koszty licencji, a następnie łatwość użytkowania i wdrożenia.

Poszukiwania nowych rozwiązań WLA są motywowane nie tylko problemami z tradycyjnymi systemami. Równocześnie zmienia się rola WLA. Motywów migracji jest jednak mnóstwo i są one różnorodne. Listę otwierają: potrzeba zwiększenia efektywności zarządzania zmianą, poszukiwanie prostszych rozwiązań do analizy przyczyny pierwotnej oraz zapotrzebowanie na większą dostępność i chęć obniżenia kosztów. Użytkownicy narzekają także na niektóre praktyki dostawców WLA.

Co ciekawe, migracja jest czasem łatwiejsza, niż się spodziewano, a jeśli nawet trudniejsza, to i tak uznawana za wartą zachodu. Najtrudniejsze w migracji jest przenoszenie obciążeń oraz pogodzenie zadań związanych z migracją z innymi bieżącymi obowiązkami. Jak już zostało wspomniane wcześniej, migracja, choć bywa czasem kłopotliwa, jest w większości przypadków uznawana za wartą zachodu. Zaledwie 18% badanych mówi, że zmieniła się jedynie lista problemów albo wysiłek był niewspółmierny do efektów. Pewnie dlatego wiele firm planuje migrację do nowego rozwiązania WLA. W Europie to blisko połowa organizacji. Mniejszy odsetek w USA oznacza, że w tym regionie więcej firm faktycznie dokonało już migracji. Planując migrację, firmy myślą głównie o uzyskaniu lepszych możliwości audytu, lepszej integracji i łatwiejszym projektowaniu przepływów pracy (workflow).


Dan Twing: jak zautomatyzować sukces?

  • Automatyzacja procesów to podróż, a nie określony cel. Warto skoncentrować się na osiągnięciu szybkich korzyści, żeby zbudować odpowiednią atmosferę w organizacji, która ułatwi kolejne działania.
  • Integrowanie magazynów danych jest lepsze od replikowania danych – to gwarancja większej dokładności i spójności.
  • Konieczne jest kompleksowe spojrzenie na procesy i patrzenie na poszczególne zadania w ramach większej całości.
  • Technologia nie jest kluczem do automatyzacji. Najważniejsi są ludzie!
  • Istotny wpływ na sukces projektów automatyzacyjnych ma zrozumienie przez kadrę menedżerską firmowych procesów biznesowych.
  • Cele automatyzacji muszą odzwierciedlać cele biznesowe. Przy tym na cele należy patrzeć w kontekście wartości, jaką wnoszą one do biznesu.
  • Last, but not least: zawsze należy myśleć o efektach, jakie automatyzacja będzie miała dla klienta.